We wnętrzu Księżyca może znajdować się woda

Dowody w postaci wulkanicznych depozytów na powierzchni Księżyca mogą sugerować, że w jego wnętrzu znajdują się znaczące ilości wody – informuje portal space.com.

Naukowcy z Brown University za pomocą satelity zbadali piroklastyczne depozyty, w postaci warstw skał, które najprawdopodobniej powstały w wyniku erupcji wulkanów. Według wyników badań magma, związana z tymi erupcjami pochodzi z bardzo głębokich warstw Księżyca.

- Możemy zaobserwować wodę w depozytach, które są dziś na powierzchni, a te depozyty są rezultatem działania magmy, która pochodziła z głębi Księżyca. Ponieważ częścią magmy jest woda, dlatego również ona musi znajdować się w głębi – powiedział prowadzący badania Ralph Milliken portalowi space.com.

Czytaj więcej

NASA chce chronić ludzkość przed asteroidami. Rusza projekt "DART"

Być może już za niedługo ludzkość nie będzie musiała lękać się zagrożenia ze strony asteroid. NASA rozwija system pozwalający na zmianę kursu obiektów lecących w stronę Ziemi.

Jak czytamy w komunikacie prasowym agencji, asteroidy codziennie docierają do naszej planety, jednak większość z nich jest na tyle mała, że spala się w atmosferze, zanim wyląduje na powierzchni. Projekt DART (Double Asteroid Redirection Test) został natomiast stworzony po to, by chronić ludzkość przed większymi obiektami, które potencjalnie mogą spowodować znaczące zniszczenia.

Projekt zostanie przetestowany na tzw. binarnej asteroidzie Didymos, która przeleci w bliskiej do Ziemi odległości po raz pierwszy w 2022, a następnie po raz drugi w 2024.

Idealny obiekt do badań

Asteroida składa się z dwóch obiektów i temu też zawdzięcza swoją nazwę (Didymos to po grecku bliźniak). Mniejszy z nich jest skałą o długości ok. 160 m, orbitującą wokół większego (780 m).

Czytaj więcej

Odkrycie Polaków: gwiazdy, które kurczą się i puchną co pół godziny

Nową klasę gwiazd pulsujących (BLAP) odkrył zespół astronomów z Uniwersytetu Warszawskiego. Co pół godziny gwiazdy te zmieniają swój promień o kilkanaście procent, a więc a to puchną, a to znów się kurczą.

Chile, Pustynia Atakama, grzbiet Andów, Obserwatorium Las Campanas, gdzie zlokalizowane jest Warszawskie Obserwatorium Południowe, 2300 m n.p.m., godzina 4 rano. Dr hab. Paweł Pietrukowicz z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego ma teraz środek zmiany w pracy przy teleskopie, ale znalazł czas, żeby porozmawiać o odkryciu swojego zespołu opisanym w prestiżowym czasopiśmie "Nature Astronomy"

Polscy badacze zaobserwowali bowiem niebieskie gwiazdy pulsujące, które co około pół godziny (20-40 minut) zmieniają swój promień aż o kilkanaście procent – a więc ze sporą częstotliwością puchną i się kurczą. W skrócie otrzymały one nazwę BLAP (Blue Large-Amplitude Pulsators).

- Specjalizujemy się w ciągłym monitorowaniu gwiazd naszej Galaktyki – co noc obserwujemy praktycznie miliard gwiazd. Spośród tego wyławiamy to, co zmienia się w czasie. A w tej zmienności siedzą różne fascynujące informacje - wyjaśnia.

Czytaj więcej

Additional information